Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kin. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 marca 2017

Od Kina CD Gold

Oderwałem wzrok od zdobyczy. Byłem niezmiernie głodny, wadera prosząca mnie o jedzenie wcześniej nie miała ze mną żadnego kontaktu, ale nie chciałem być chamski. Może i nie byłem najmilszym wilkiem na świecie, lecz ja sam niegdyś potrzebowałem jedzenia, a inne wilki się ze mną podzieliły.
- Jedz. - rzuciłem z pełnym pyskiem, po czym znowu zabrałem się do jedzenia. Wadera miała jasne, różowe futro, a na szyi widniała chusta, która jakby zamknęła w sobie całą galaktykę.
- Jak ci na imię? - zagadnęła do mnie.
- Mam na imię Kin. - czułem się naprawdę źle. Rozmawiałem z waderą, co w ogóle mi nie szło, a zdania nie kleiły się do siebie i wszystko zmieniało się w głupi bełkot. - A jak ty się nazywasz?
- Jestem Gold. Czy należysz do jakiejś watahy?
- Ech, jestem w dość trudnej sytuacji. Od miesiąca poszukuję jakiegoś miejsca, w którym mógłbym pozostać. Ale jak widać... w sumie jak nie widać. Efektu. - zakończyłem szybko, ale szczerze. To prawda, nie było widać w pobliżu żadnej watahy, ani nawet samotnej grupy wilków, do której mógłbym się przyłączyć.
- Ja też nie wiem, co ze sobą począć. Ale teraz możemy wędrować razem! - powiedziała wesoło Gold. Westchnąłem. Jeśli już muszę...
- Nie widzę przeszkód. - mruknąłem trochę gburowato pod nosem.
- W takim razie chodźmy! Ja już zjadłam, a ty jak widać chyba także.
- Nigdzie mi się nie spieszy. Wolałbym tu odpocząć i nabrać sił przed dalszym marszem.
- Jak chcesz. Mogę poczekać z tobą... - wadera usiadła i zaczęła wpatrywać się w drzewa. Ja tylko przewróciłem oczyma i postanowiłem uciąć sobie małą drzemkę.
- Obudź mnie, jak minie godzina... - ziewnąłem przeciągle i zapadłem w głęboki sen.

***
- Kin! Kin!
- Co do... - już chciałem zaatakować krzyczącą osobę, gdy przypomniałem sobie o Gold. - A, to ty.
- Minęły... - westchnęła. - ... 4 godziny.
- Miałaś mnie obudzić.
- Ech, przepraszam.
- Nic takiego, ale następnym razem bądź uważniejsza.
- Dobra... Chodźmy więc.

Gold?

czwartek, 23 marca 2017

Nowy baisor - Kin!

Snow-body

Wiesz, że możesz mnie zjeść? Ale to by oznaczało kanibalizm.

Imię: Kin
Pseudonim: A czy da się skrócić jego imię?
Wiek: 4 lata
Płeć: Basior
Charakter: Kin to na ogół spokojny basior. Nie przebywa w towarzystwie wader, gdyż go bardzo irytują przez płacz i złamane serca, bo Kin nie potrafi dobrze dobierać słów. Kiedy znajdzie się już w otoczeniu samic stara się być miłym, lecz zwykle daje ciała, ponieważ z natury jest on złośliwy, ale nie wredny. Nie lubi, kiedy ktoś myli go z waderą, choć jest do tego przyzwyczajony, ale nigdy nikomu tego nie odpuścił. Do jego zainteresowań należy chemia, a także wyścigi. Zawsze zna wyjście z danej opresji, pomaga wilkom w potrzebie, gdyż tak nakazuje mu honor i obowiązek. Nie przepada za hałasem.
Wygląd: To basior o średnim wzroście, można powiedzieć, iż nie jest on typem silnego i dobrze zbudowanego basiora. Jego futro jest w kolorze ciemnej skały wymieszanej z fioletem. Pysk Kina jest biały, a oczy ma w kolorze fiołków. Uszy basiora są długie i ostre, zakończone czymś w rodzaju szpikulców z fura. Posiada on bardzo miękki i puszysty ogon, a na futrze w okolicach szyi ma białe i fioletowe kryształki.
Stanowisko: Czarny mag
Umiejętności: Intelekt: 9 | Siła: 3 | Zwinność: 8 | Szybkość: 5 | Magia: 10 | Wzrok: 5 | Węch: 5 | Słuch: 5
Rasa: Wilk Kryształu
Żywioły: Kryształ, woda, cień
Moce: - Tworzenie i niszczenie kryształów o dowolnej wielkości,
- nadawanie kształtu kryształom,
- może widzieć przez wszystkie kryształy,
- oddycha pod wodą,
- woda jest mu posłuszna, choć przewagę mają Wilki Lodu i Wilki Wody,
- zmiana w cień,
- znikanie,
- wchodzenie duszą w inne wilki.
Rodzina: Kin miał normalną rodzinę, składającą się z rodziców brata i siostry. A oto ich imiona, w kolejności wyżej wymienionej:
- Mia,
- San,
- Avio,
- Nikaela.
Partner/ka: Nikt nie wie, kiedy to przyjdzie...
Potomstwo: Jak na razie, to nawet nie ma partnerki.
Historia: Kin żył do 3 roku życia z rodziną. Potem jak każdy młody basior powędrował w poszukiwaniu przygody i szczęścia. Raz walczył w bitwie, ale później odstawił bójki, ponieważ w walce zadano mu poważną ranę. W ostateczności zaczął szukać domu i znalazł Watahę Srebrzystej Mgły.
Przedmioty: 1 moneta z watahy, której nazwy nawet nie pamięta.
Głos: <posłuchajcie>
Właściciel: Zoyuma na Howrse, Nerys na Doggi